Varazdinske Toplice 29.05.21
Dobro došli! No to zaczęliśmy nasz drugą covidovą wyprawę do Chorwacji. Droga przez Słowację w wiosennej zieleni była bardzo malownicza, szczególnie w górach. Zjedliśmy też obiad w gospodzie.
Granica z Węgrami pusta. Puszta też pusta, chociaż wcześniej przejechaliśmy przez całkiem ruchliwe centrum Budapesztu, z widokami na wszystkie główne atrakcje miasta ;) Na węgierskiej autostradzie więcej kawek niż aut. Nielegalnie skorzystaliśmy z siłowni na parkingu nie dla tranzytu.
Na granicy z Chorwacją też pusto, za granicą też. Miasteczko bardzo urokliwe, gratisowo w golden hour ładne widoki z centrum na wzgórzu. I łaźnie rzymskie zwiedziliśmy. No trafiliśmy na festiwal z koncertami na jazzowymi na żywo. I gemiszt pod sceną. Wakacje! 😎
Komentarze
Prześlij komentarz