17.06 Povlja
Wczoraj ruszyliśmy na wycieczkę po wyspie. Pierwszy punkt wycieczki (Pustelnię Blaca) niestety sobie podarowaliśmy i zawróciliśmy w pół drogi, bo znów była kamienista droga, a Meriveczki szkoda.
Na Vidovej Górze za to widoki przepiękne. Panorama na cały Hvar, za nim Pelješac i Korčula, Biokovo, Vis.
Później trochę kluczylismy w poszukiwaniu fajnej plaży (do niektórych też droga masakra), w końcu znaleźliśmy bardzo ładną i wygodną 😎.
Obiad w polecanym Kasztelu w Dolu. Bardzo urokliwe miejsce, pięknie położone nad wioską. Trochę coś między zamkiem i kurnikiem ;) W rękach jednej rodziny od stuleci. Peka bardzo dobra, ale trochę żałowałem, że nie było grilla. Ciasto pomarańczowe pycha! No i znowu te widoki!
Dziś natomiast laba w Povlje. Rano plaża, potem dla odmiany pizza i szopska (obie całkiem w porządku!), potem znów laba i plaża. Wieczorem dostaliśmy od pani właścicielki rybę z grilla. Ba! Cztery dorodne dorady z pieca w kąpieli oliwnej, sałatkę i ziemniaczki, blachę ciepłego ciasta i dwie flaszki wina 😯!
A po takiej kolacji natura poczęstowała nas jeszcze kolejnym przepięknym spektaklem zachodu słońca.
Komentarze
Prześlij komentarz