15.06 Povlja

Wczoraj dotarliśmy na Brač promem, a potem po zrobieniu zakupów totalnie obładowaną Meriveczką dostojnie przejechaliśmy wyspę wzdłuż. Mamy duże i wygodne mieszkanie z ogromnym tarasem wychodzącym na zachód, z widokiem na Povlję, na morze oraz na góry - początek Biokova. 



Po przyjeździe testowaliśmy plażę obok, a wieczorem polecaną restaurację Kala. Jedzenie dosłownie rozpływało się w ustach - grillowane sardynki, warzywa, dorada, kalmary. Mniam! 

Dziś poszliśmy na plażę na obrzeżach miasteczka, w cudownej zatoce. Trochę popłynęliśmy i poplażowaliamy, a potem wróciliśmy do Kali biesiadować z Knapikami. 

Zachód słońca na tarasie przy kolacji był długim i pięknym spektaklem zachodu słońca. Cudo!

Komentarze